Lustro to nasz wróg, nie lubimy swojego odbicia. Te wszystkie niedoskonałości czynią nas brzydkimi. Jesteśmy tylko szarymi myszami. Tamci ludzie błyszczą. Chcę być takim człowiekiem. Ty też chcesz nim być. Odwracamy się od nich i odchodzimy. Oni nas nie polubią. Tacy jak my nie zasługują na tak wspaniałe kontakty. Tacy jak my powinni nie wychodzić z domu. Tacy jak my powinni siedzieć w worku i nie pokazywać ciała i twarzy.
Lustro to nasz przyjaciel, kochamy swoje odbicie. Te wszystkie doskonałości czynią nas półbogami. Jesteśmy panami tego świata. Tamci ludzie odrzucają. Nie chcę być takim człowiekiem. Ty też nie chcesz nim być. Odwracamy się od nich i odchodzimy. My ich nie polubimy. Tacy jak my zasługują na wspanialsze kontakty. Tacy jak my powinni być znani. Tacy jak my powinni być pokazywani wszędzie.
Zderzenie dwóch światów. Jedni uważają, że nie są godni życia wśród innych ludzi. Drudzy zaś przeceniają swój urok. Różnią się od siebie wszystkim. Nie chcą żyć razem. Nie umieliby żyć razem. Podobno różnorodność czyni świat pięknymi. Zastanówmy się tylko, czy ta różnorodność jest dobra. Jak myślisz?
A teraz pozwól, że pokażę Ci siebie. Tak jak pokazałam Ideały i Niedoskonałych.
Lustro mam gdzieś, raz wyglądam dobrze, a raz nie chcę na siebie patrzeć. Moje niedoskonałości czynią mnie wyjątkową. Jestem tylko człowiekiem. Tamci ludzie mnie nie obchodzą. Nie wiem, czy chcę być takim człowiekiem. Ty też tego nie wiesz. Odwracam się i odchodzę. Mam gdzieś, czy mnie polubią. Zasługuję na wszystkie kontakty. Powinnam częściej się uśmiechać. Powinnam częściej sobie mówić, że jestem coś warta.
A Ty? Jesteś Ideałem, Niedoskonałym czy mną?